
Tajga Lorenc
Ina sommer
Ta najemniczka z Veriany — Tajga Svatopolska — uderzona piorunem — niezależna od wszelakich gildii najemników — mieszkanka Svatopola — odporna na uderzenia pioruna — 32 lata
Ta najemniczka z Veriany — Tajga Svatopolska — uderzona piorunem — niezależna od wszelakich gildii najemników — mieszkanka Svatopola — odporna na uderzenia pioruna — 32 lata
Kiedyś życie Śnieżki było piękniejsze, prostsze i mniej cuchnące przemocą. Dziś życie Tajgi jest pozbawione smaku, uczuć i miłosierdzia.
Kiedyś Śnieżka była piękną kobietą, której życie nie miało odwagi przeszkodzić w dążeniu do celu. Dziś Tajga jest oszpeconym wojownikiem, który kiedyś był królewną.
Królewna stała się żmiją, a ta bajka nie kończy się dobrze. A gdzieś na końcu ścieżki jest szczęście. Czy jednak dalej podążać za gwiazdą śmierci, czy porzucić obrany szlak? Tak długo już wędruję samotnie, ze słowem i mieczem u boku… Kiedyś trzeba odpocząć, czyż nie?
Poznaj Schneeweiße. Z jej paszportu wyczytasz, że nazywa się Ina Sommer i pochodzi z Niemczech. Tak, urodziła się w Kolonii i tam też mieszkała przez kilka lat, nim nie wyniosła się z matką do Berlina. I gdy zdawało się, że uciekła od rodzinnego sporu, burza rozpętała się na nowo, ze zdwojoną siłą. Każda sprzeczka była błyskiem, każdy krzyk był grzmotem a każda łza ulewą. Dziesięcioletnie dziewczynki nie powinny bać się burzy. Ale Ina nigdy z tego nie wyrosła. Mówili, że każdą burzę można przeczekać. Że nigdy nie pada wiecznie. Kłamstwo.
Gdy wreszcie wszystko ucichło, Inie zaczęło się powodzić. Wreszcie dostała się na wymarzone studia, poznała ludzi, których wcześniej tak bardzo unikała, cieszyła się życiem i ujrzała promyk nadziei. Wreszcie życie nie było dla niej bezsensownym obowiązkiem. Dni płynęły, wszystko było takie, jak w fikcji widzianej na ekranie kin. I wydawało się jej, że nigdy nie będzie gorzej. A wtedy powróciła burza, gwałtowna i ciemna, która pochłonęła najukochańszą dla Iny duszę. Jednego z tych deszczowych, szarych wieczorów listopada, Eva Sommer zmarła w szpitalu.
i burza rozwiała się dopiero wtedy, gdy Ina zobaczyła inny świat. Ten nowy też nie był wolny od skaz, śmierci i zawiści, ale dawał Inie coś, czego brakowało jej od zawsze: nowy początek, nowe życie, nową nadzieję. Miała wybór: mogła zapomnieć i żyć dalej - mogła pamiętać i zacząć od nowa.
Tego dnia, gdy podjęła decyzję, powiedziała tylko dwa słowa: tęsknię, mamo. I wrzuciła jedyną pamiątkę po matce do Tęsknicy w Tiglavve.
Podobnie jak Brytyjki, Niemki nie cieszą się dobrą opinią, jeśli chodzi o urodę. Że to dzięki nim w Niemczech Halloween jest codziennie. To tylko stereotyp, bo o Inie nie można było powiedzieć, że straszyła wyglądem. Wręcz przeciwnie - Ina Sommer była zawsze najpiękniejszym dzieckiem w rodzinie i najbardziej przygnębionym. I gdy rozpętał się największa burza, przez nienawiść do samej siebie przedtem czarne, zafarbowała swoje włosy na platynowy blond i skróciła; przestała się opalać i zaczęła mocno malować. Tajga jest zwykłą kobietą, trochę bardziej krępą i wyższą, niż Ina, ale o wiele bardziej przeciętną urodę. I nie jest taka idealna, jak te czarodziejki. Jej cera jest tłusta, śniada twarz często się świeci, nie mówiąc już o zaczerwienionych na koralowo policzkach i szpecącej bliźnie po prawej stronie. Tajga nabyła ją, gdy pewna złośliwa czarodziejka postanowiła się odegrać za jej dobre serce. Pomimo tego, że wiele kobiet nosi na twarzach blizny i nie jest to tutaj czymś rzadkim, Niemka nie potrafi ścierpieć swojego odbicia w lustrze i zawsze stara się zamaskować bliznę kasztanowy kosmykiem niedbale spiętych włosów.
Ina zarówno w swojej prawdziwej osobie jak i astryjskim ciele, jest trudną do polubienia osobą. Sama się o tym przekonała, gdy lider jednej z grup najemników podczas kłótni wyznał, że płacono jej tylko dlatego, iż była dobra w swoim fachu, a zupełnie nie nadawała się do działania w grupie. Rzeczywiście, najemniczka jest często niemiła, samolubna i złośliwa, a na dodatek częściej odpali ci jakiś cierpki komentarz, niż przyjacielski komplement.
W Boga nie wierzy, teraz zresztą zabija i krzywdzi ludzi za kasę, wiara byłaby teraz trochę nie na miejscu. Polityka obchodzi mnie tylko wtedy, gdy nałożą podatki na najemników - tak zwykła mawiać. Jej reputacja może być określona jako neutralna - starannie wywiązuje się ze swoich zadań, nie oszukuje w kwestii pieniędzy, jest godną polecenia najemniczką; z drugiej strony istnieją ludzie, którzy Tajgi nienawidzą. Posiada niewielkie oszczędności i małą siedzibę w Svatopolu.
Włada mieczem w dosyć zaawansowanym stopniu jak na kobietę, potrafi się poprawnie posługiwać każdą bronią. Preferuje miecz jednoręczny i krótki sztylet. Opanowała podstawowe umiejętności decydujące o przetrwaniu. Umiejętności magiczne? Brak. Umiejętności nadnaturalne? Znów brak. Talenty i umiejętności? Dosyć dobrze planuje misje i zadania, wie co komu przydzielić, co rozkazać.
Ostatnia z moich kart, odświeżona i nieco zmieniona. Tajga to moja pierwsza pesymistka i dopiero czwarta KP zawarta w takiej formie. Za wszelkie nonsensy przepraszam :)
Artwork: Swordswoman by Dropdeadcoheed




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz